Rachunek sumienia mężczyzny Drukuj
Wpisany przez Mateusz Maciejewski   
Piątek, 20 Luty 2009 14:02

 Napisałem go kiedyś dla siebie, by moja droga do męskości nie była chaotyczna. Samo wytyczenie celów nie wystarcza, trzeba mieć jakieś narzędzie, za pomocą którego można te cele realizować. Poniższe pytania mogą być pomocne do codziennego/ cotygodniowego obrachunku.

 

  • Czy chodziłem dziś z podniesioną głową?
  • Czy w czasie rozmów nie przyjmowałem postawy skulonej, spiętej, czy starałem czuć się w rozmowie komfortowo, czy nie bałem się spojrzenia drugiego?
  • Czy w konfrontacji z drugim człowiekiem nie dawałem sobą manipulować, nie bałem się wypowiedzieć swojego zdania, czy zawalczyłem o siebie?
  • Czy nie unikałem pewnych sytuacji tylko dlatego, że nie miałem nad nią kontroli? Czy nie unikałem sytuacji, w których musiałbym improwizować, których nie przetrenowałem?
  • Czy wykorzystałem nadarzającą się okazję przeżycia sytuacji, w której mógłbym ćwiczyć swoją wolę, upór, wewnętrzną siłę?
  • Czy nie dawałem zwyciężyć swojemu wewnętrznemu leniowi, który namawia mi, by iść na łatwiznę?
  • Czy dawałem opór diabłu? Czy w chwilach słabości, strapienia, duchowego mroku uciekałem się do Ojca z prośbą o pomoc, o oręż?
  • Czy udało mi się spotkać z Bogiem na rozmowie? Czy prosiłem Boga o dojrzałość mnie jako mężczyzny?
  • Czy wchodziłem w głąb siebie?
  • Czy znalazłem czas na sport?
  • Czy znalazłem czas na obcowanie z naturą? Tam łatwiej znaleźć wewnętrznego mężczyznę.
  • Czy znalazłem czas na odpoczynek? Czy nie poszedłem spać zbyt późno?
  • Czy znalazłem czas dla żony?
  • Czy wypełniłem dziś to, co sobie zaplanowałem? A może zaplanowałem za dużo?